Moje wyobrażenie o wietnamskiej kuchni znacznie zaburzyły wizyty w europejskich restauracjach, które oferują potrawy daleko odbiegające od oryginalnego standardu. Proponowane tam smaki dopasowane są bowiem do gustów klientów kraju, w których te lokale działają. Najczęściej jest to tania mieszanina dań chińskich robiona z przyprawami wietnamskimi – a zatem efekt nieciekawy. Co więcej każda potrawa smakuje podobnie, niezależnie od tego z czego jest zrobiona. Pierwsze spotkanie z prawdziwą kuchnią wietnamską miałem… w Japonii.

Jeden z przyjaciół zaprosił mnie do znanej tokijskiej restauracji na zupę z makaronem pho, która od wielu lat jest bardzo popularna w tym kraju, ponieważ kompozycją smakową jest zbliżona do upodobań Japończyków. Na przekąskę dostaliśmy surowe spring rollsy nadziewane świeżym tuńczykiem i gotowanymi krewetkami. Było to niemalże sushi w ciekawym wydaniu, bo z aromatycznymi ziołami. W obu tradycjach kulinarnych bardzo ceni się oryginalny smak poszczególnych składników i obie potrawy, które zjadłem były tego najlepszym przykładem. Największe wrażenie jednak miałem po pierwszej wizycie w Sajgonie (aktualna nazwa Ho Chi Minh). Odkryłem całą gamę nowych smaków, z których wszystkie są „moje”, począwszy od niezrównanej aromatycznej kawy, przez delikatne sałatki i makarony (w tym pho!) po genialne mięsa z grilla podawane zawsze z wielką misą świeżych ziół.

Po powrocie do Warszawy jeden z przyjaciół powiedział mi, że dobre pho podają również Wietnamczycy w swoich barach na bazarze przy Stadionie Dziesięciolecia. Stałem się ich stałym bywalcem. Z rodziną i przyjaciółmi chadzaliśmy tam w prawie każdą niedzielę. Z radością myślę o kolejnych podróżach do Wietnamu i do mojego ulubionego Sajgonu, którego potrawy bardziej mi odpowiadają od specjałów kulinarnych z Hanoi. Na północy tego kraju kuchnia jest bardziej zbliżona do chińskiej, esencjonalna o wyraźnej dominacji przypraw. Brak jej lekkości i aromatów Południa. To właśnie cenię najwyżej i gdybym dziś jednym zdaniem miał scharakteryzować kuchnię wietnamską, powiedziałbym, że pachnie  ziołami, co nadaje jej wyjątkową świeżość.

Pho bo

Pho bo – zupa z wołowiny z makaronem ryżowym pho

Zupa z makaronem pho występuje zasadniczo z trzema rodzajami rosołów. Podaję przepis na ulubioną przeze mnie wersję z wołowiną. W prosty sposób można sobie rozszerzyć nasze możliwości gotowania tej potrawy, stosując rosoły z kurczaka (dodajemy pieczonego kurczaka do zupy) lub z owoców morza (w połączeniu z gotowanymi krewetkami lub mięsem kraba). Pozostałe składniki pozostają takie same.

Czytaj dalej

Tom rang muoi

Tom rang muoi – krewetki smażone z solą i pieprzem

W Wietnamie krewetki są dostępne w każdym miejscu i dlatego też dużo jest potraw z nich przygotowywanych. Podana tu potraw jest bardzo łatwa w przyrządzeniu, wymaga minimalnej ilości składników a jednocześnie znakomicie wydobywa smak tych smacznych skorupiaków.

Czytaj dalej

Ga xao xa ot

Ga xao xa ot – kurczak z trawą cytrynową

Wietnamczycy chętnie stosują na co dzień trawę cytrynową w swojej kuchni, co nadaje ich potrawom świeżość i lekkość. Podany tu przykład potrawy z kurczakiem jest typową potrawą obiadową, którą często podaje się na kopczyku ryżu. Zachęcam do eksperymentów z zamianą kurczaka na wieprzowinę, co daje również świetny efekt.

Czytaj dalej

Goi cuon

Goi cuon – spring rollsy z krewetkami i wieprzowiną.

Podany tu przepis dotyczy klasycznego połączenia składników, ale można go dowolnie modyfikować. Ja podpatrywałem Japończyków i podobnie jak oni robię spring rollsy z surową rybą, jak tuńczyk lub łosoś i cieszą się one wśród moich znajomych wielkim powodzeniem.

Czytaj dalej

Trau xao xu hao

Trau xao xu hao – sałatka z kalarepki i wołowiny

Potrawa ta choć z nazwy jest sałatką zawiera „treściwą” dawkę mięsa i zastępuje pełne danie. Z dodatkiem ryżu jest znakomitą propozycją na lunch.

Czytaj dalej
Do góry